Login :

Hasło :


FC Porto na Naszej Klasie FC Porto na Facebooku

Pierwsza polska strona o FC Porto (Online: 112)

FC Porto 1:4 Liverpool

FC Porto 1:4 Liverpool

FC Porto zakończyło swoją przygodę w tym sezonie Ligi Mistrzów. "Smoki" po raz kolejny nie zdołały pokonać Liverpoolu, który był zabójczo skuteczny i wygrał na Estadio do Dragao 4:1.

Tuzin akcji, kanonada, kapitalne 30 minut FC Porto i... gol dla gości z Liverpoolu. Zespół Juergena Kloppa rozkręcał się bardzo powoli, ale wygrał w Portugalii aż 4:1 (1:0) i w półfinale Ligi Mistrzów zagra z Barceloną.

Sadio Mane w 26. minucie wpakował piłkę do bramki gospodarzy, a asystent sędziego głównego poderwał flagę, sygnalizując pozycję spaloną. Miejscowym kibicom spadł kamień z serca, ale na ich nieszczęście - prosto na stopy. Sędziowie VAR długo analizowali bowiem tę sytuację, dokładnie przyjrzeli się ustawieniu zawodników i zawyrokowali: senegalska gwiazda Liverpoolu w momencie podania Mohameda Salaha nie znajdowała się na spalonym, gol został zdobyty prawidłowo! Z gospodarzy momentalnie zeszło powietrze. Napompowanym, fruwającym w pierwszych 30 minutach nad murawą piłkarzom z Porto celny strzał rywali skutecznie podciął skrzydła. Miejscowi wyszli niezwykle odważnie na faworyzowanych Anglików. Z trzema napastnikami, chęcią zwycięstwa przebijającą się z każdej kolejnej akcji. Próbowali Jesus Corona, Moussa Marega, swoich szans szukał Yacine Brahimi. Wszystko na nic. Strzały miejscowych albo latały obok słupków i nad poprzeczką, albo wyłapywał je Alisson Becker. A gdy można się było spodziewać, że Porto w końcu się przełamie, gola - praktycznie z niczego - strzelił Mane. I później to już poszło. W drugiej połowie, dokładnie w 65. minucie, wspaniałym podaniem z głębi pola popisał się Alexander-Arnold, który obsłużył Mohameda Salaha. Egipcjanin w sytuacji sam na sam nie miał problemów z pokonaniem Casillasa. I choć moment później kontaktową bramkę po rzucie rożnym zdobył Eder Militao, to jednak Liverpool zadał jeszcze dwa śmiertelne ciosy. Najpierw wspaniałe dogranie Jordana Hendersona wykorzystał Roberto Firmino, a później swoją bramkę dorzucił jeszcze Virgil van Dijk. Przed rokiem ekipa z Liverpoolu w Porto strzeliła aż pięć goli, tym razem skończyło się na czterech. Trudno o bardziej zasłużony awans.

FC Porto: Iker Casillas - Eder Militao, Pepe, Felipe, Alex Telles - Otavio (46 Tiquinho Soraes), Danilo Pereira, Hector Herrera - Jesus Corona (78 Fernando), Moussa Marega, Yacine Brahimi (81 Bruno Costa).

Liverpool: Alisson Becker - Trent Alexander-Arnold (66 Joe Gomez), Joel Matip, Virgil van Dijk, Andrew Robertson (71 Jordan Henderson) - Georginio Wijnaldum, Fabinho, James Milner - Mohamed Salah, Divock Origi (46 Roberto Firmino), Sadio Mane.

Skrót: KLIK.

Autor: pawcyk27, 2019-04-18 20:34:23

Spośród 3 najwyższych porażek w historii u siebie aż dwie są z ostatnich lat przeciwko Liverpoolowi 0:5 i 1:4...

pawcyk27, 2019-04-18 21:11:11

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Shoutbox:

Zdjęcie tygodnia


Poprzedni mecz

17. kolejka ligi portugalskiej
vs
Santa Clara-FC Porto
0 : 1
2026-01-04, 17:00
Estádio de São Miguel (Ponta Delgada)
(tak typowaliśmy)

Kolejny mecz

ćwierćfinał Pucharu Portugalii
vs
FC Porto-Benfica Lizbona
Typuj wynik meczu
2026-01-14, 21:45
Estádio do Dragão (Porto)

Liga portugalska

1FC Porto1749
2Sporting CP1742
3Benfica Lizbona1739
4Gil Vicente FC1728
5SC Braga1727
Moreirense FC1727
7Vitoria Guimarães SC1725
8FC Famalicão1723
9GD Estoril Praia1720
Rió Ave FC1720
FC Alverca1720
12Estrela Amadora1719
13Nacional Madeira1717
CD Santa Clara1717
15Casa Pia AC1714
FC Arouca1714
17CD Tondela1712
18AFS174

Buttony

Forum piłkarskie Benfica Lizbona AC Milan Liga portugalska SSC Napoli Sassuolo Serie A nufc.com.pl | Newcastle United LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United Pierwszy polski serwis o Gialloblu

Pozdrowienia


© 2009-2026 www.fc-porto.pl