Typer Ekstraklasy

Login :

Hasło :


FC Porto na Naszej Klasie FC Porto na Facebooku

Pierwsza polska strona o FC Porto (Online: 14)

FC Porto 0:5 FC Liverpool

FC Porto 0:5 FC Liverpool

FC Porto poniosło dotkliwą porażkę z Liverpoolem w ramach pierwrszego meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. "Smoki" przegrały aż 0:5 co jest najwyższą porażką w historii meczów tego klubu na własnym stadionie. Bramki dla przyjezdnych zdobywali: Mohamed Salah, Roberto Firmino i trzy Sadio Mane. Rewanż na Anfield Road odbędzie się 6 marca.

Gospodarze dobrze zaczęli spotkanie, a Otavio mógł otworzyć wynik już w pierwszych 10 minutach jednak jego strzał został zblokowany i piłka poszybowała nad bramką. Dobra postawa "Smoków" trwała jednak przez pierwsze 20 minut, a później kibice oglądali świetną grę Liverpoolu. Podopieczni Jurgena Kloppa wyszli na prowadzenie w 25 minucie po golu Sadio Mane i sporym błędzie Jose Sa. Chwilę później na 2:0 podwyższył będący w życiowej formie Mohamed Salah, który ze stoickim spokojem wykorzystał sytuację po uderzeniu Jamesa Milnera w słupek. Tuż przed przerwą FC Porto mogło strzelić kontaktową bramkę jednak "Tiquinho" posłał piłkę nieznacznie obok słupka. 

Druga połowa to całkowita dominacja przyjezdnych, którzy już w 53 minucie strzeili kolejnego gola po akcji niesamowitego tercetu jaki tworzy Salah, Firmino i Mane. To waśnie ten ostatni dobił strzał z bliskiej odległości po tym jak Sa poradził sobie z uderzeniem Firmino. Na 4:0 podwyższył Firmino, a dzieła zniszczenia, kompletując hattricka dopełnił Sadio Mane strzelając bardzo ładnego gola zza pola karnego w 85 minucie meczu.

FC Porto przystąpiło do tego spotkania osłabione absencjami Aboubakara, Felipe i Danilo jednak nie może to usprawiedliwiać aż tak słabej postawy na własnym boisku. Była to bowiem najwyższa domowa porażka FC Porto w historii i dopiero trzecią w tym sezonie. Cieszyć może natomiast postawa kibiców "Smoków", którzy mimo pogromu nie opuścili przedwcześnie Estadio do Dragao, a po końcowym gwizdku zaczęli wykrzykiwać: "Chcemy zobaczyć FC Porto w koronie mistrzowskiej." 

Sergio Conceicao po meczu:

To nie był nasz najlepszy dzień, mierzyliśmy się z bardzo silnym przeciwnikiem, zdolnym do strzelenia czterech bramek Manchesterowi City. Stwarzali nam sporo problemów, ale największe stwarzaliśmy sobie sami. Zaczęliśmy mecz w wyważony sposób, w ciągu 20 minut stworzyliśmy sobie okazję dla Otávio i nie pozwalaliśmy im na zbyt wiele w pomocy. Później chcąc szybko wyprowadzić grę od bramkarza, straciliśmy piłkę, z czego zrodził się pierwszy gol. A przy zespole takim jak Liverpool, który błyskawicznie atakuje trzema, czterema bardzo szybkimi zawodnikami błędy okazały się być bardzo kosztowne. Dobrze zareagowaliśmy na bramkę, ale skończyło się to utratą kolejnej, także z powodu biernej postawy po naszej stronie. Od tego momentu wszystko stało się dużo trudniejsze: gra przeciw Liverpoolowi, przy wszystkich ich walorach, z wynikiem 0:2 – to był mocny cios dla zawodników i z pewnością to odczuliśmy. W przerwie zmieniłem Otávio, któremu brakowało szybkości, na Coronę i drugą część zaczęliśmy dobrze. Mieliśmy okazję Tiquinho na 2:1 i ta bramka byłaby bardzo ważna, ale niestety ona nie padła. Kolejna stracona piłka w środku pola i straciliśmy trzecią bramkę, co w zasadzie zakończyło to spotkanie.

Myślę, że ci zawodnicy nie zasłużyli na taki wynik, to był nieszczęśliwy dzień przeciwko świetnej drużynie, i kiedy te dwie rzeczy się zbiegną, rzeczy robią się dużo trudniejsze. W Lidze Mistrzów sprawa jest niemal niemożliwa, więc musimy się skupić na tym, co jest najważniejsze, czyli walce o mistrzostwo.

Chciałbym podziękować fanom za obecność i doping. Jesteśmy smutni, rozczarowani. To mecz, z którego musimy wyciągnąć wnioski, jednak nie zmienia on niczego w tym wszystkim, co dotąd zrobiliśmy w innych rozgrywkach. Nie możemy zapominać, że jesteśmy liderami ligi, co jest naszym podstawowym założeniem, i jesteśmy w półfinale Pucharu Portugalii, co jest naszym celem nr 2. W meczu z Rio Ave będziemy chcieli pokazać naszą moc w tych rozgrywkach, które są dla nas tak ważne.
 

Autor: pawcyk27, 2018-02-14 22:43:28

SA powinien bronić w rezerwach, czemu w ogóle Iker jest na ławce ?!

krzysio1012333, 2018-02-15 00:11:17

Ten bramkarz już nie pierwszy raz odwala takie babole, a ten go ciągle wystawia

600v, 2018-02-15 05:38:10

Iker odejdzie po sezonie zapewne do MLS, FC Porto nie jest w stanie go opłacać i trener zadecydował, że zacznie stawiać na wychowanka. Może nauczy się coś na błędach... Do treningów wrócił też Fabiano i to on zapewne powalczy o "jedynkę" w następnym sezonie.

pawcyk27, 2018-02-15 16:02:52

Niby rozumiem to że daje mu szanse i spoko, ale na pierwszy mecz z Liverpoolem jednak Iker wydawałby się lepszy. Sa niestety w tym spotkaniu popełniał sporo błędów i to takich poważnych. Z takim zespołem jak Liverpool no nie można popełniać takich błędów - Mane, Firmino, Salah.. no nie można.

Szkoda meczu bo widać że się starali (przynajmniej do tej 3 bramki).
Ciekawe jaki skład wystawi na rewanż.

Save27, 2018-02-16 18:25:58

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Shoutbox:

Zdjęcie tygodnia


Poprzedni mecz

34. kolejka ligi portugalskiej
vs
Vitória de Guimarães-FC Porto
0 : 1
2018-05-12, 17:00
Estádio D. Afonso Henriques
(tak typowaliśmy)

Liga portugalska

1FC Porto3488
2Benfica Lizbona3481
3Sporting Lizbona3478
4Sporting Braga3475
5Rio Ave3451
6GD Chaves3447
Marítimo Funchal3447
8Boavista3445
9Vitória de Guimarães3443
10Portimonense3438
CD Tondela3438
12CF Belenenses3437
13Aves3434
14Moreirense FC3432
Vitória Setúbal3432
16CD Feirense3431
17Paços de Ferreira3430
Estoril-Praia3430

Buttony

Forum piłkarskie Sporting Poland Benfica Lizbona Liga portugalska AC Milan SSC Napoli Sassuolo Serie A Boca Juniors evertonpoland.com Polskie Centrum VfL Bochum nufc.com.pl | Newcastle United Skład Napoli, mecz Napoli LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United lechia-gdansk.pl Sporticos Pierwszy polski serwis o Gialloblu Geona Poland Button Bolton-Wanderers.pl Leicester City

Pozdrowienia


© 2009-2018 www.fc-porto.pl